W nocy koty trochę dokazują. Wiedzą, że domownicy śpią, więc pozwalają sobie wejść na łóżko i przyjrzeć im się z bliska. Przebudziłam się, czując na stopie miękkie futro. Jeden z kotów z zapałem drapał naszą kanapę. Cóż... jak tylko uda się je pogłaskać i nawiązać serdeczniejszy kontakt, pokażemy im, gdzie jest drapak.
Nad ranem Maksiu znalazł sobie nowe miejsce do spania. Wślizgnął się do naszego łóżka, czołgając się pod prześcieradłem. Dzięki temu spał na łóżku, a my go nie widzieliśmy! Maks spał w ten sposób do wieczora, pozwalał się głaskać przez prześcieradło, dopiero pod wieczór wskoczył pod łóżko do siostry.
Tipi postanowiła pozwiedzać okolice łóżka:)





